Ze smutkiem w sercu…
W dniu 26 października dotarła do nas wiadomość, że odszedł nasz tancerz z grupy Rajlender – Aleksander Jurga.
Dla nas wszystkich zawsze i na zawsze po prostu Olek.
Choć drobnej postury, na scenie wyróżniał się niezwykłą energią, temperamentem i radością tańca. Nie sposób było go nie zauważyć! Jego żywiołowe polki sądeckie i niezapomniana solówka „Tako mi się podoba, co szerokie krzyże ma” na długo pozostaną w naszej pamięci. Olek nie potrafił robić niczego na pół gwizdka. Kiedy tańczył, oddawał temu całego siebie.
Jeszcze miesiąc temu był z nami na Węgrzech, na scenie, na próbach… Nawet gdy choroba odbierała mu siły, nie pozwalał, by odebrała mu również pasję do tańca.
Zapamiętamy go jako człowieka pełnego zapału, uśmiechniętego i niezwykle zaangażowanego we wszystko, co robił.
Olku, trudno uwierzyć, że nie zatańczysz już z nami… Mamy nadzieję, że teraz wycinasz hołubce tam, gdzie nie ma już choroby ani cierpienia.

